KKS Czarni Sosnowiec - strona nieoficjalna

Strona klubowa
  • AKADEMIA PIŁKARSKA Zaprasza chłopców i dziewczynki rocznik 2001 - 2011 - informacje w klubie.
  •        

Najlepsi typerzy

Zaloguj się, aby typować.
Lp. Osoba Pkt.
1. maclaw145 8
2. 1Tomek1 1

Aktualności

Czarne przespały pierwszą połowę i...

  • autor: czarnisosnowiec, 2013-06-10 11:56

 

Sosnowiczanki, by myśleć o awansie musiały wygrać wszystkie mecze do końca w bardzo wysokich rozmiarach lub liczyć na potknięcie zespołu z Częstochowy. Tymczasem Czarne przespały pierwszą połowę meczu z FC Katowice, a tym samym swoje szanse na promocje.
Początek meczu był bardzo słaby w wykonaniu Czarnych, sosnowiczanki zostawiały dużo miejsca rywalkom, grały niedokładnie, ale co najgorsze brakowało agresji w poczynaniach naszych zawodniczek. Pod tym względem zdecydowanie lepiej prezentowały się katowiczanki, które grały szybko, ale co najważniejsze wyglądały na bardziej zaangażowane w to spotkanie, które było zdecydowanie ważniejsze dla naszego zespołu. Na przerwę drużyna z Katowic schodziła z przewagą dwóch bramek. Szczególnej urody było drugie trafienie, gdyż Oliwia Maciukiewicz popisała się pięknym uderzeniem z dystansu. - Pierwsza połowa wyglądała tak, jakby dziewczyny grały sobie jakiś zwykły mecz, taki o "pietruszkę", a spotkanie o nic grały katowiczanki. To rywalki pokazały charakter, wolę walki, czyli to, co my miałyśmy grać. To my miałyśmy zastosować wysoki pressing, a my pozwoliliśmy im na spokojne przyjmowanie piłki i prowadzenie gry. Moje dziewczyny kryły na radar, po stracie piłki brakowało szybkiego powrotu do obrony. Nie da się wygrać meczu, jeżeli nie ma agresji - wyjaśniła trener Czarnych, Agnieszka Drozdowska.

 

 

 


W drugiej połowie Czarne grały agresywniej i toczyły wyrównany i zacięty pojedynek z katowiczankami, jednak na listę strzelczyń wpisała się tylko Angelika Gębka w 50.
minucie. Niestety, 16 minut później odpowiedziała Patrycja Hmirova, więcej bramek nie padło. - Powiedziałam dziewczynom po meczu, że jakby zagrały przez cały mecz tak jak w drugiej połowie, to spotkanie wyglądałoby inaczej. Nie zmienia to faktu, że w drugiej połowie same strzeliłyśmy sobie bramkę. Brakło nam prostopadłych piłek, bardzo widać było brak Ani Błażejewskiej (pauza za kartki), która właśnie takie piłki potrafi dograć. Bardzo słaba pierwsza połowa i trochę lepsza druga, ale to nas nie usprawiedliwia, gdyż zagrałyśmy słabo - przekazała trener Drozdowska.

Gol Częstochowa pokonał Koronę Łaszczów 4:0 i odskoczył w tabeli na 3 punkty, co oznacza, że Czarne praktycznie straciły szansę na awans, chyba, że Gol przegra wysoko z Wandą Kraków, a sosnowiczanki rozbiją Koronę (wtedy oba zespoły miałyby tę samą liczbę punktów, identyczny bilans spotkań bezpośrednich i o awansie decydowałaby różnica goli w całym sezonie, aktualnie Gol ma +43, a Czarni +26). - W walce o awans wszystko jest rozstrzygnięte, nie udało się drugi rok z rządu, tylko tym razem nie możemy zrzucić winy na sędziów, rywali, tylko na siebie, gdyż ten drugi mecz z Golem pokazał, że są zespoły lepsze, które mają większy potencjał, by awansować - podsumowała trener Czarnych.

Autor: (mw) / sportowezaglebie.pl

  • Komentarzy [0]
  • czytano: [491]
 

Dodaj swój komentarz

Autor: Treść:pozostało znaków:

Zegar

Reklama

Najnowsza galeria

Współpraca z POWER-FIT.
Ładowanie...

Nasi sponsorzy

Miejsce na Twoją REKLAMĘ  !!!

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 32, wczoraj: 65
ogółem: 395 033

statystyki szczegółowe